Kilka słów o Blue Monday, który zmienił się w Blue Week

Udostępnij, jeśli wywołam uśmiech na Twojej twarzy 😉

Po powrocie z urlopu, pierwszą rzeczą, którą usłyszałam w pracy było: Cześć Jola! Wiesz, że dziś jest najbardziej dołujący dzień w roku? – rzekła na powitanie koleżanka. Dzięki Marta za tę cenną i jakże optymistyczną wiadomość! – odpowiedziałam. Tak faktycznie było, wróciłam do pracy w Blue Monday – lucky me! Oczywiście ja, jak to ja od razu znalazłam dobą stronę tej niedobrej sytuacji. Skoro dziś jest TEN dzień, to oznacza, że od jutra będzie już tylko lepiej. Z takim optymizmem wróciłam do codziennych obowiązków i kontynuowania noworocznych postanowień, o których pisałam tutaj.

5 sposobów na pozbycie się zimowej chandry

I tak znienacka dopadł mnie styczniowy dół. Przerażona mroczną wizją spędzania samotnych wieczorów przy użalaniu się nad sobą, przystąpiłam do kontrataku – dr Google, na pomoc! Najlepsze sposoby na zimową chandrę – Takie tytuły artykułów na wszelkiej maści portalach internetowych wylały się z wyszukiwarki. Człowiek widzi coś takiego i sobie myśli – O! Tam na pewno znajdę rozwiązanie moich problemów! Po przeczytaniu kilku takich artykułów stwierdziłam, że warto przyjrzeć się temu, co tam piszą. Tak w wielkim skrócie, najpopularniejsze sposoby to: – 1) Pij wodę, 2) Jedz zdrowo, 3) Ruszaj się, 4) Wysypiaj się, 5) Spotykaj się ze znajomymi. Czy tylko ja uważam, że to nierealne?!?

Czas na roast 🔥

Pij wodę

A to dopiero odkrycie! Nawet moja pięcioletnia córka potrafi przyjść późnym wieczorem do kuchni i zakomunikować, że jest odwodniona. Serio! Jakież było moje zdziwienie, kiedy zaspana Nina wpadła do kuchni. – Mamusiu jestem odwodniona – powiedziała. Najpierw zrobiłam wielkie oczy. Skąd ona zna takie słowo? Wzięłam szklankę, napełniłam wodą i podałam jej. Wypiła łapczywie, odłożyła szklankę, spojrzała na mnie i zapytała – Mamusiu, a co to znaczy być odwodnionym? 😁 Wydaje mi się, że skutki odwodnienia są na tyle dotkliwe, że nawet płaskoziemcy wierzą, że picie wody wpływa na nas korzystnie.

Jedz zdrowo

W ciągu dnia to żaden problem. W tygodniu na śniadanie wchodzi kanapeczka w wersji deluxe i 3 kawy (pierwsza po zrobieniu specyfikacji wywozowych 😁, druga godzinę później, trzecia do 13). Po pracy wiadomo obiad (ze względu na dzieci musi być zdrowy). Nawet kolacja wychodzi mi całkiem nieźle. W weekendy uwielbiam celebrować posiłki wspólnie z rodzinką. Niby wszystko pięknie, ale problem pojawia się wieczorami, kiedy mały głód ukradkiem wygląda z szafki ze słodyczami. Tak było w niedzielę, kiedy Grzegorz wyjechał z delegację, a ja zostałam sam na sam z tortillami i tartym serem, które zostały po piątkowej posiadówce ze znajomymi – chyba nie muszę pisać jak to się skończyło…

Ruszaj się – Wysypiaj się – Spotykaj się ze znajomymi

Te punkty na liście sposobów na zimową chandrę w moim przypadku wykluczają się wzajemnie. Jedyny moment na to żeby się poruszać to poranek, wczesny poranek…tak właściwie to jeszcze noc (dla mnie dzień zaczyna się o 6 rano). Tak więc wstawanie przed szóstą, żeby poćwiczyć uniemożliwia wyspanie się. ALE postanowiłam być ambitna i wstawać codziennie o 5.30 (chociaż mogłabym wstawać o 6.30), robić poranny rozruch i poświęcić chwilę sobie. Wszystko super, ale a dłuższą metę idzie się zarżnąć. Po dwóch tygodniach stwierdziłam, że – po pierwsze – życie jest za krótkie, żeby przeżyć je będąc niewyspanym. Po drugie – do wakacji jeszcze dużo czasu, poćwiczę kiedy indziej… 😉
Tak samo niemożliwe jest pogodzenie spotykania się ze znajomymi z wysypianiem się. Wyspać się i spotkać ze znajomymi mogę tylko w weekend i nie da się tego ze sobą pogodzić. Każdy wie, że nie ma opcji wyspać się, jak kładzie się spać o 2 w nocy, a o 8 dzieciaki już urzędują w salonie.

Lepiej być ładnym czy wyspanym?

Dwa dni temu żartowali sobie w radiu, że jak się spędza rano przed lustrem dłużej niż godzinę, to nie jest się tak ładnym jak się myśli, że się jest. Ach…jak cudownie byłoby rano spojrzeć w lustro, uśmiechnąć się do siebie bez potrzeby dorysowywania sobie kości policzkowych i brwi i po prostu wyjść z łazienki 🙂
Na tę chwilę stwierdzam, że przesada w każdą stronę jest zła, więc zawieszam na czas nieokreślony kilka z moich noworocznych postanowień i na ich miejsce wprowadzam nowe – wyspać się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *